sobota, 2 czerwca 2012

inspiracje.!





bo cały świat jest naćpany.


Szczotkuję zęby, czeszę włosy, nakładam odrobinę różu na policzki i stwierdzam, że to wystarczy. To tak naprawdę nie ma znaczenia. Przecież wiem. Ale daje mi to pewność siebie, która jest mi potrzebna, by zrobić to, co uświadamiam sobie, że zrobić muszę.






















piątek, 25 maja 2012

jutrem zajmę się jutro.





A jutrem zajmę się jutro.


Siedząc na moim ulubionym fotelu, macham nogami jak kilkuletnie dziecko i ze słuchawkami w uszach, żuję moją ulubioną gumę balonową. Uwielbiam ten stan. stan, kiedy wiem, że mogę sobie pozwolić na obojętność w stosunku do mojego przeznaczenia. Stan, kiedy wiem, że nie muszę walczyć z losem, aby wyszarpać mu szczęście.




__________________________




Wrocław.! <3












poniedziałek, 30 kwietnia 2012

każdy ma prawo marzyć inaczej.





 że mam marzenia inne niż reszta to źle ?




nagłym ruchem odwróciłam się do okna. wyjęłam złoty łańcuszek, który nosiłam pod koszulką, po czym uniosłam go do światła. nie umiałam zapomnieć o przeszłości i na dobrą sprawę wcale nie chciałam. mimo wszystkiego, co zaszło, hołubiłam wspomnienia o nim, lecz gdyby miałabym jeszcze raz na nowo przeżywać ten horror oszalałabym. oparłam się o okno, chłodząc czoło o szybę. miałam nadzieję, ze mimo wszystko znajdę tu spokój, ale okazało się to niemożliwe. Byłam inna i nie mogłam tego zmienić.








poniedziałek, 23 kwietnia 2012

czas spełnić swe marzenia.



czekając na dzień, w którym
spełnią się marzenia.!
 




Siedzę na parapecie, wpatrując się w okno i otaczający mnie świat. Lubię tu przesiadywać i rozmyślać… Przypomniały mi się słowa wypowiedziane niegdyś przez babcię: ,,Nie przejmuj się opinią innych. Oni myślą, że robią dla ciebie dobrze lecz naprawdę pragną satysfakcji z tego, że ich posłuchasz''. Teraz już wiem, że byłam głupia. Robiłam dokładnie tak jak oczekiwali tego ode mnie inni. Robiłam to odkąd pamiętam. Teraz zrozumiałam, że to wszystko było błędem. Niesamowite, to była taka nagła chwila olśnienia. Przestanę żyć kierowana innymi. Już zrozumiałam dlaczego bałam się związać, po prostu bałam się zmiany. Skoro już znam problem to może łatwiej go rozwiążę. Koniec rozmyślań, czas zacząć działać.!















środa, 18 kwietnia 2012

kim jestem.

Z perspektywy czasu zmieniłam
tok myślenia,
tusz do rzęs i światopogląd.
 






Witaj anielski demonie ... a teraz podaj mi swą dłoń i prowadź ... Kim jestem rozdarta w swej wielokształtności? Pokaż mi powrotną drogę do zjednoczenia, pomóż poskładać rozdarte na strzępy serce, rozbitą duszę, rozproszony umysł.
JESTEM.
Prowadzona światłem gwiazd - jestem gwiazdą, planetą, kosmiczną pustką, okruchem meteorytu, który za chwilę spłonie w atmosferze. Zabłysnę nowym słońcem. Bezlitośnie zagarnę przestrzeń w otchłań czerwonego karła, schwycę komety za warkocze i rozplączę ich świetliste włosy.
Czy wszystkie karty już rozdane? Uczyń mnie na swoje podobieństwo wolnym duchem, bezcielesną cząstka energii, która krąży i płynie, i wypełnia ciszę.
... widzę cię, ale jestem niewidzialna, patrzę na ciebie, odbijam się w twoich oczach - dotknij mnie i przywróć pierwotną formę okrucha materii.
Zanim świat eksploduje, daj mi oczy, dłonie, serce - patrzeć, dotykać, czuć. Słodkie pragnienie posiadania formy ... Być człowiekiem tak rozkosznie boli.
I można powiedzieć materialnymi ustami - oto jestem, oto jesteś i poczuć te obecność każdą komórką ciała. Odnaleźć w drugim porozrzucane w długiej wędrówce po różnych światach - zagubione cząstki jaźni. I wyczytać w czyichś oczach swoją własną historię. Bo jesteśmy jednym. Gubimy i odnajdujemy zagubione, wciąż pozostając tym samym - kwestia form jest drugorzędna.
Atomy przemieszczają się, lecz wciąż są te same - we mnie i w tobie. Raz we mnie, raz w tobie. Raz rozpoczęta historia nie ma zakończenia - reakcja łańcuchowa, duchowe perpetuum mobile. Bóg we mnie i demon we mnie, a ja pomiędzy strachem i wiarą w wyzwolenie. Jestem cząstką światłości i spadkobiercą królestwa ciemności. Żyję. I co ...?












środa, 22 lutego 2012

i rozmyślam..

przyciągasz mój wzrok i prowokujesz do marzeń. 




Leże w łóżku, z laptopem na kolanach. Piję owocową herbatę, której aromat roznosi się po całym pokoju, a ciepło po moim organizmie, i rozmyślam o Tobie. Czy też teraz siedzisz samotnie i rozmyślasz o czymś cholernie dla Ciebie ważnym. Czy przeciwnie... Jesteś z kimś i Twój nastrój diametralnie różni się od mojego? Zastanawiam się, czy kiedykolwiek zagościłam w Twojej głowie tak jak Ty ostatnio w mojej?




zaatakowałeś mnie swoją osobowością. i cholernie zawróciłeś w głowie.!













sobota, 12 listopada 2011

Chciałaby choć na chwilę przestać istnieć.



Ręce zatrzęsły się jej przeraźliwie, cofnęła się do tyłu. Uderzyła plecami w ścianę i osunęła się po niej na podłogę. Podciągnęła nogi pod brodę i zakołysała swoim ciałem do przodu i do tyłu. Nie mogła złapać oddechu i opanować dreszczy. Mocno przycisnęła dłonie do uszu i z całych sił próbowała się skupić na wspomnieniach, wracając do momentów z przed wielu dni. Chciała tylko by nastąpiła głucha cisza i wszystko zniknęło, żeby istniała tylko przeszłość.
Przeżywała to nieustannie. Zmagała się z tym, budząc się zmęczona  i z trudem zasypiając. Nie wiedziała już, co jest prawdą, a co nie. Nie potrafiła przemóc się i uparcie wierzyć, gdyż pomału docierało do niej to, że tak naprawdę nie ma żadnych ku temu powodów. Wszystko skończyło się tak samo szybko i bezmyślnie, jak nieoczekiwanie on pojawił się w jej życiu. Na wspomnienie ich pierwszego spotkania zamykała powieki. Za każdym razem wydawało się jej, że dobrze go zna, a tym czasem musiała się przyznać przed samą sobą, że w rzeczywistości ma niewielkie pojęcie o tym, czego mu potrzeba i w jaki sposób chciałby to osiągnąć. Była idiotką, która na dodatek okrutnie się zakochała.

 



Chciałaby choć na chwilę przestać istnieć.







a teraz parę zdjęć z czwartkowej wycieczki. ; ))